I 3 spotkanie z Koreá na talerzu.
Jeśli tylko jesteś fanem ostrych potraw i szukasz wyzwania w kuchni, Gochujang Jjigae to strzał w dziesiątkę. Ta koreańska zupa to prawdziwa uczta dla podniebienia, pełna bogatego smaku i oczywiście – potężnej ostrości. Ale spokojnie, przygotowanie jej wcale nie jest tak trudne, jak się wydaje!
Składniki
200 g wieprzowiny (najlepiej boczek lub karkówka)
1 łyżka oleju sezamowego
2-3 łyżki pasty gochujang (z Korei, nie do pomylenia!)
100 g tofu, pokrojonego w kostkę
1 cebula, pokrojona w piórka
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
1 marchewka, pokrojona w cienkie plasterki
1 cukinia, pokrojona w półplastry
600 ml bulionu warzywnego lub mięsnego
2 łyżki sosu sojowego
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
Świeża papryczka chili, pokrojona w plasterki (opcjonalnie dla odważnych)
Szczypiorek lub dymka do dekoracji
Przygotowanie:
Na początek wrzuć mięso na rozgrzaną patelnię z olejem sezamowym. Podsmażaj, aż będzie złociste. Dodaj drobno posiekany czosnek i cebulę, mieszając, żeby wszystko się nie przypaliło.
Czas na gochujang – ten magiczny składnik, który przeniesie Twoją zupę na level „hard”. Dodaj pastę do mięsa, dobrze wymieszaj i pozwól, żeby wszystko się połączyło. Uważaj – ten zapach uzależnia!
Dodaj warzywa: marchewkę, cukinię i tofu. Wszystko razem dobrze wymieszaj i chwilę podsmażaj, aby warzywa nieco zmiękły.
Zalej wszystko bulionem i dodaj sos sojowy oraz cukier. Teraz pozostaw zupę na średnim ogniu, żeby delikatnie bulgotała przez około 20-25 minut. Pozwól smakom dobrze się przegryźć.
Jeśli czujesz, że to dla Ciebie za mało ostre, teraz jest moment, żeby dodać świeżą papryczkę chili. Ale ostrożnie, sprawdź najpierw, czy Twoje podniebienie jest gotowe na taką moc!
Na koniec udekoruj zupę szczypiorkiem lub dymką. Podawaj gorącą, najlepiej z ugotowanym ryżem – będzie jak najbardziej autentycznie.
Voilà! Masz przed sobą miseczkę prawdziwego, koreańskiego smaku. Spróbujcie tej przygody i dajcie się porwać do świata ognistych kulinarnych doznań. Smacznego!

Uwielbiam azjatyckie zupy, choć u mnie średnio z tolerancją ostrości :D Musiałabym pewnie pokombinować i zrobić jakąś nieco mniej ostrą wersję. Fajny przepis!
OdpowiedzUsuńWystarczy mniej pasty gochujang
Usuń