czyli dorsz konfitowany w oliwie. Podróż do Hiszpanii i Kraju Basków poza słońcem przyniosła nowe smaki. W koncu San Sebastian to jedno z miast z największą liczbą restauracji wyróżnionych gwiazadkami Michelin. Bładząc po uliczkach Starego Miasta mieliśmy okazję skosztować i wcale nie za miliony monet. Ok drożej niż w okolicznych resto, ale nadal w cenie normalnej restauracji Luksemburskiej. Dopiero u Lea Linster , jedynej luksemburskiej restauracji z 2 gwiazdkami nie wychodzi się nie zostawiając 500 e....
oj tak...tegoroczna Hiszpania to był kulinarny raj. A wśród rarytasów prosto z Baskii - Bacalao al pil pil. Ma dwie wersje - długą, kiedy przygotowywany jest z suszonego dorsza wcześniej 2 dni moczonego , albo szybką po prostu z dorsza , obowiązkowo ze skórą. Dobra oliwa, czosnek i pil pil czyli ostra papryczka i do dzieła.
Składniki
1 kg / 4 grube filety świeżego świeżego, solonego lub suszonego dorsza ze skórką)
300-350 ml oliwy z oliwek extra virgen (trzeba nią przykryć rybę)
5 średnich ząbków czosnku
1 ostra papryczka typu guindilla (chili)
Instrukcje
Aby przygotować suszoną lub soloną rybę należy ją odsolić, trzymając 2 dni w letniej wodzie skórą do góry i zmieniać wodę co około 6 godz. Świeża jest od razu gotowa do dalszego przygotowania. (Skórę ryby musimy zostawić.)
Obieramy ząbki czosnku i kroimy je na plastry.
Podgrzewamy patelnię z oliwą z oliwek, do której wrzucamy plastry czosnku. Od momentu kiedy czosnek zaczyna się smażyć, po 2-3 minutach wyciągamy go aby nie zgorzkniał. (odstawiamy na później)
Ostudzamy oliwę do temperatury pokojowej, wkładamy dorsza i pozostawiamy na minimalnym ogniu.
Konfitujemy rybę (gotujemy w oliwie w niskiej temperaturze) przez około 30 minut.
Co chwilę potrząsamy patelnię aby żelatyna z ryby (szczególnie ze skóry) łatwiej rozprowadzała się w oliwie, ale uważajmy aby nie rozdrobnić ryby 🙂
Dodajemy z powrotem czosnek.
Po około 20-30 minutach na delikatnym ogniu odstawiamy patelnię, wyciągamy rybę a z pozostałej oliwy tworzymy sos.
Sos pil pil tworzymy intensywnie mieszając oliwę z oliwek z pozostałym płynem i żelatyną z dorsza. Powinien powstać żółty sos pil pil.
Serwujemy na gorąco! Smacznego!
w domu w werji szybkiej , ale i tak wyszedł genialny

500e....nieźle; prawie cała nasza pensja..Dorsz pojawia się u nas raz dwa razy w roku góra...
OdpowiedzUsuńserio ? dorsz to bardzo dobra ryba
Usuńja w ogóle uwielbiam i ryby i owoce morza
Ceny.
OdpowiedzUsuńNie mówię, że zła. Ale w polsce ryby do najtańszych nie zaliczają się.
ale jedzenie to inwestycja w swoje zdrowie, wiec moze warto akurat na tym nie oszczędzać
UsuńTu mam akurat podejście jak 99% polaków chcąc w miarę normalnie żyć przy naszych zarobkach na czymś trzeba oszczędzać pada na jedzenie. kompletnego syfu nie kupujemy;ale i na wędlinę nie wydamy 30 zł/kg .
OdpowiedzUsuńale wydamy to potem w lekach. tak tak znam te podejście. Niestety moi rodzice też takie mają
Usuń